sobota, 21 lipca 2018

Jak dostałam się na Akademię Sztuk Pięknych?

  1 comment    

Witajcie J
Po trzymiesięcznej przerwie przychodzę z nowym wpisem, jak już możecie się domyślać po tytule dotyczącym mojej drogi w dostawaniu się na ASP, przygotowań jak i samych egzaminów.
Zacznijmy od tego jaki kierunek mnie interesował oraz starań. Otóż uczęszczałam do liceum ogólnokształcącego w moim mieście, nie żadnego innego, nie do liceum plastycznego. Aby przygotować się na egzamin na studia przez dwa lata jeździłam na kurs rysunku i malarstwa w Poznaniu. Cotygodniowe sobotnie lub niedzielne, a czasem nawet piątkowe wyjazdy, 80 km pociągiem w jedną stronę to była dla mnie norma. Rysowałam również w domu, może nie tyle, ile chciałam, ale nie rozleniwiałam się, starałam się jak mogłam by wszystko połączyć i spełnić swoje marzenie. Jaki kierunek sobie obrałam…? Myślę, że to jedna z ważniejszych spraw do wyjaśnienia. Wybrałam projektowanie ubioru, które od czasów gimnazjum mnie fascynowało. W liceum w końcu podjęłam decyzję i w ostatni tydzień wakacji po pierwszej klasie zapisałam się na kurs przygotowujący mnie do egzaminów. Myślę, że była to jedna z najlepszych decyzji, poznałam tam wiele ciekawych osób, oraz co najważniejsze, zdobywałam doświadczenia rysunkowe, jak i malarskie.
Moją wymarzoną uczelnią, na której chciałam studiować była Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi i do tego dążyłam. Nadszedł czas rejestracji na studia, a wcześniej czas kursu intensywnego, podczas którego codziennie przez dwa tygodnie dojeżdżałam do Poznania i rysowałam 8 h dziennie. Postawiłam wszystko na jedną kartę, bo jak już wspomniałam wybrałam Łódź. Na egzamin konieczna była również teczka, którą udało mi się skompletować.
Nadszedł czas egzaminów. Mogę was teraz zaskoczyć, ale brałam udział w dwóch egzaminach. Obydwa egzaminy odbyły się  na ASP w Łodzi, ponieważ był to egzamin na studia stacjonarne, na które się nie dostałam, jak i egzamin na studia niestacjonarne, który przyniósł pozytywny wynik i dzięki któremu odniosłam swój osobisty sukces.
Zacznijmy od egzaminów na studia stacjonarne. Pierwszy etap, czyli teczkę przeszłam pomyślnie i dostałam się do egzaminu praktycznego. To właśnie z egzaminu praktycznego (kompozycja, rysunek i malarstwo) zabrakło mi punktów by dostać się na studia w trybie dziennym. Oczywiście było mi trochę przykro, ale postanowiłam walczyć o swoje marzenie i się nie poddawać, byłam zdeterminowana, zapisałam się na egzamin na studia  niestacjonarne i…. tym razem udało się! Egzamin składał się z teczki i rozmowy, jak wcześniej oraz z rysunku lub malarstwa do wyboru. Wybrałam rysunek. Teraz mogę w końcu powiedzieć, że dopięłam swego i warto spełniać swoje marzenia!
Warto dążyć do celu, pracować na swój własny sukces i nigdy się nie poddawać, każda sytuacja ma swoje ukryte znaczenie, które po jakimś czasie odkryjemy.

Pozdrawiam
TwiggesArt

niedziela, 1 kwietnia 2018

Literatura świata mody warta uwagi

  Napisz komentarz    


W dzisiejszym wpisie chcę wam pokazać kilka, a dokładnie 5 książek dotyczących świata mody. Będą to biografie jednych z największych, liczących się w tym świecie kreatorów. Muszę się wam przyznać, że żadnej z tych książek jeszcze nie dokończyłam czytać, jednak jestem na półmetku lub w końcówce każdej z nich J W mojej opinii są to pozycje godne uwagi. Biografia to jedna z moich ulubionych gatunków literackich. Uwielbiam czytać o życiu tak ciekawych postaci, ponieważ są one dla mnie kopalnią inspiracji.


           
            Zacznę od  biografii napisanej przez Andrew Willsona „Alexander McQueen. Krew pod skórą”. Kreacje McQueena zachwyciły mnie jakiś czas temu, dlatego chciałam się dowiedzieć więcej o jego osobie. Jak się okazało Lee to postać, która przeżyła naprawdę trudne wydarzenia w dzieciństwie, które ogromnie wpłynęły na jego przyszłe życie, jego postrzeganie i kolekcje. Jego projekty – niekonwencjonalne, szokujące, z nutą tajemniczości. Tak naprawdę żeby w pełni je zrozumieć niezbędna jest znajomość przeszłości projektanta.













               
Christian Dior – postać niewątpliwie licząca się w świecie mody, która go zrewolucjonizowała wprowadzając swój „New look”. Książka „Dior i ja” tym razem jest autobiografią, co według mnie nadaję jej większego uroku. Czytelnik dowiaduję się o swoim autorytecie od niej samej J





            Z kolejną pozycją wiąże się pewna historia, gdyż udało mi się ją wygrać w konkursie internetowym, odpowiadając na pytanie: "Co oznacza dla Ciebie określenie "ikona stylu"?". I udało się! Książka jak większość była czytana przez mnie w drodze w pociągu na kurs rysunku i malarstwa. Vivienne to kolejna kontrowersyjna postać, tak samo jak jej projekty. Pierwsza, która wywarła ogromny wpływ na modę punk we współczesnym świecie.

            A teraz na koniec ostatnie dwie książki, które są zbiorem najważniejszych projektantów. Pierwsza „Sekrety mody” opisuje życiorys i historię  każdego projektanta, a druga „Wielcy projektanci”  to przede wszystkim album, który również wspomina o przedstawionej postaci z tego pasjonującego świata J







       Na dzisiaj to koniec inspiracji z literatury dotyczącej mody. Planuję wpis o bardziej teoretycznej stronie takowej tematyki oraz historii sztuki. Możecie dać znać w komentarzu, co o tym myślicie.
A teraz chciałabym życzyć Wesołych Świąt, dużo spokoju, wielu inspiracji i zdrówka! J

czwartek, 22 marca 2018

Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst - wystawa w Poznaniu

  Napisz komentarz    
Witajcie!
21 stycznia 2018 r. miałam okazję uczestniczyć w wystawię 'Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst", na której udało mi się kontemplować część dorobku artystycznego Fridy, jej męża a także uczennic Fridy. Nie ukrywając, wybrałam się tam, by podziwiać obrazy meksykańskiej malarki.
Przed wystawą znałam najważniejsze fakty z życia artystki, na razie przeczytane jedynie w internecie oraz zaczerpnięte z filmu dostępnego w sieci. W przyszłości mam zamiar zapoznać się z książka biograficzną Fridy. 
Dorobek artystyczny Fridy to ok. 200 obrazów, w Poznaniu została zaprezentowana część z nich. Wystawa miała miejsce w Centrum Kultury Zamek. Niewątpliwie mój zachwyt nad artystką się pogłębił. To w jaki sposób wyrażała ciążące na niej od dzieciństwa cierpienie poprzez dalsze koleje życia udokumentowane w postaci obrazów budzi mój podziw. Sposób malowania fauny i flory to kolejny element, nad którym można się zachwycić. Wyraziste kolory, sposób interpretacji...
To wszystko składa się, na to, że wystawa na pewno zostanie długo w mojej pamięci i będzie kojarzyła się z pozytywnymi wspomnieniami i odczuciami jej towarzyszącymi.
Na zakończenie pragnę pokazać wam kilka zdjęć, które udało mi się uchwycić podczas wystawy:










czwartek, 28 grudnia 2017

Fantasmagorie - wystawa obrazów Beksińskiego i rysunków Leszczyńskiego

  Napisz komentarz    
Witam po długiej przerwie :)

Nareszcie nadarzyła się okazja, by zobaczyć pełne oniryzmu obrazy Zdzisława Beksińskiego (na nich mi najbardziej zależało) i rysunki Damiana Leszczyńskiego. Biografia rodziny artysty jak i sama jego osoba fascynuje i intryguje mnie od pewnego czasu, dlatego jestem bardzo zadowolona, że udało mi się zobaczyć choć kilka prac w rzeczywistości. Opinie na temat twórczości Beksińskiego są podzielone. Ja jestem zafascynowana, jak już napisałam. 
Wystawa w Bydgoszczy, a dokładniej w Centrum Sztuki (budynku obok Focus Mall) nie jest duża, ale ciekawa, nadal jestem podekscytowana faktem, że widziałam te obrazy na żywo, na prawdę robią wrażenie. Jestem osobą, która bardzo lubi wystawy, są dla mnie źródłem inspiracji, motywacji do dalszego tworzenia, dlatego chciałabym wam pokazać kilka zdjęć, które udało mi się zrobić i podzielić się nimi z wami, może i was zainspirują lub zachęcą do odwiedzenia wystawy.


obrazy Beksińskiego:





rysunki Leszczyńskiego:




I z tym cytatem was dziś pozostawię...!


piątek, 25 sierpnia 2017

Pierwsze kroki w szyciu na maszynie

  1 comment    
Witam :)
                Wiem, że dawno się nie odzywałam, ale nic straconego, dzisiaj przychodzę z nowym, pełnym świeżości postem dotyczącym mojej od dawna wymarzonej umiejętności – szycia na maszynie. Od jakiegoś czasu, a dokładnie odkąd zainteresowałam się modą i jej projektowaniem marzyłam, aby nauczyć się szyć. I w końcu zaczęłam spełniać swoje marzenie. Tydzień temu ruszyłam maszynę, którą moja mama kiedyś kupiła (ona też chciała spróbować szycia na maszynie na potrzeby domowe, ale  jej się to nie udało). Szkoda mi było, że maszyna stoi w pudle i nikt jej nie używa. Po krótkiej instrukcji od cioci - jak nawlec nitkę na igłę i uruchomić urządzenie zaczęłam prowadzić proste ściegi. Wychodziło to dobrze, ale nie zaspokajało moich ambicji. Na drugi dzień poszłam po materiał i wypełniacz i uszyłam dwie poduszki chmurki, w końcu od czegoś łatwiejszego trzeba zacząć. Narysowałam wykrój, wycięłam, przypięłam szpilkami do materiału i wycięłam odpowiedni kształt. Później po prostu uruchomiłam maszynę i poduszka gotowa, a następnie druga.
Efekt końcowy:

 



Kilka dni później wpadłam na pomysł, aby wykorzystać filmik z YouTube z kanału Mady by Ruda dotyczącym DIY koszuli hiszpanki i przerobić koszulę. Padło na koszulę, które miała zostać wyrzucona, koszula po tacie. Zajęło mi to 3 godziny, ale myślę, że opłacało się. 





Szycie bardzo mi się spodobało. Na tym moja przygoda się nie kończy, do studiów z Projektowania ubioru ( o ile się dostanę) chcę być trochę bardziej przygotowana też praktycznie, więc nie poddaje się i będę szyć : )

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Projektowanie ubioru

  Napisz komentarz    

Witam :)

Ostatnie zajęcia na kursie dotyczyły mojej ulubionej dziedziny, jaką jest projektowanie ubioru i moda. Jestem niezwykle szczęśliwa, że mogłam w nich uczestniczyć i chciałaby wam pokazać efekty mojej pracy. Mimo to, że czeka mnie jeszcze długa droga i szkolenie mojego warsztatu rysunkowego, i malarskiego zauważam, że na prawdę idzie wszystko do przodu. 

Na zajęciach poznałam nowe techniki wykonywania szkiców, a także łączenia ich. W tych pracach zostały wykorzystane: ecolina, pastele, farby akrylowe, węgiel, biała kredka, marker, cienkopisy.

Nie przedłużając, zapraszam do oglądania :)

















wtorek, 18 kwietnia 2017

Figurama 17

  Napisz komentarz    

Witam :)


Dzisiaj chciałabym podzielić się moimi wrażeniami z wystawy Figurama 17, którą miałam okazję zobaczyć w Poznaniu, w Starym Browarze w Słodowni. Jest to wystawa przedstawiająca anatomię ludzkiego ciała, są to wielkoformatowe prace. Wystawa bardzo, bardzo mi się spodobała. Przestrzeń jaką te prace przedstawiały, piękno w jaki sposób człowiek został przedstawiony, szczerze - wbiło mnie w podłogę. Postaci wychodziły z kartek, takie miałam wrażenie,  naprawdę świetnie wykonane, łączenie technik plastycznych - wspaniałe.
 Dopiero się uczę, więc ta wystawa to spora inspiracja do działania i dalszego rozwoju w rysowaniu ludzkiego ciała. Moim marzeniem jest aby moje prace nabrały takiej przestrzeni, jaką dzisiaj zobaczyłam na wystawie. 

Może ktoś również był na tej wystawie, jeśli tak to może podzielicie się swoimi odczuciami?




wtorek, 11 kwietnia 2017

Architrip 2017 - Gdańsk

  4 komentarze    

Hej :)


Powracam na bloga, chcę aby miał on lepszą estetykę i ciekawe posty. Nie obiecuje, że będą się one ukazywały regularnie, jednak chce by były wartościowe.

_______________________________________________________________

Dzisiaj chciałabym pokazać wam zdjęcia z Architrip'u do Gdańska, na który wybrałam się wraz z uczestnikami kursu rysunku jak i naszymi opiekunami. Te dwa dni spędziłam w miłym towarzystwie, ale przede wszystkim zobaczyłam interesującą architekturę.Moim zdaniem cudem architektonicznym były Teatr Szekspirowski jaki i Muzeum II Wojny Światowej, które zostało niedawno otwarte. Urzekł mnie ich niekonwencjonalny wygląd jak i materiały, z których zostały zbudowane. 
Nie przedłużając, sami zobaczcie.


Muzeum II Wojny Światowej













Teatr Szekspirowski - wnętrze



Bazylika Mariacka 



Europejskie Centrum Solidarności



Oprócz obiektów przedstawionych na zdjęciach zobaczyliśmy jeszcze więcej miejsc, jednak niestety nie udało mi się zrobić zdjęć. Odwiedziliśmy kilka hoteli, m.in. Puro, Hotel Gdański, Hilton, zobaczyliśmy toaletę publiczną projektu SIM Architekci, Polską Filharmonię Bałtycką.